Zupełnie


Niby zwyczajne spotkanie z zupełnie mi obcym człowiekiem. Z takim zupełnie obcym, o którym nie wiem zupełnie nic. Z takim zupełnie dalekim, o którym istnieniu nie wiedziałam do niedawna. Z takim zupełnie neutralnym, który nie budził we mnie głębszych emocji. Takim z pozoru jak z każdy. Zawsze się zaskakuję, że tacy ludzie jeszcze istnieją. Bo przecież mamy erę pustoty, prostoty, głupoty i udawanego bycia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz