Lubię tego człowieka. Jest bardzo pocieszy i uroczy. Rysuje barany. I jak tu takiego nie lubić? Udaje, że nie pali, chowając papierosy po kieszeniach. Nabiera się na intrygi, nie wyczuwając konspiry. Śmieje się z rzeczy nieśmiesznych. Nazywa koty funkcjami. I hasa! To najwyraźniejsza cecha: hasanie. Lubię tego człowieka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz