Ostatnio jest coraz więcej tych momentów, które chciałabym, żeby trwały wiecznie. Mimo wszystko najlepiej byłoby wtedy umrzeć, bo jest się niesamowicie szczęśliwym. Wolnym do granic możliwości w swoim ograniczonym świecie. I każdy wdech to fenomen. Każde muśnięcie - kuriozum.

3 komentarze: