Śnieg

Jest godzina 22:39, a ja siedzę na łóżku z kubkiem herbaty o smaku truskawkowym. Nagle słyszę głośny krzyk Kateriny. Katerina ze mną mieszka. Śpi łóżko obok, ale w tym momencie uczyła się francuskiego. Otworzyła na szeroko okno i zaczęła się śmiać. Oh, jaka ona była szczęśliwa. Tak oto w tym roku pierwszy raz widziany był śnieg w Warszawie. 

3 komentarze:

  1. u mnie też śnieg, ale z deszczem. albo raczej deszcz ze śniegiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. A u u mnie w grodzie Kraka śniegu nadal brak...

    OdpowiedzUsuń
  3. a u mnie dziś spadł śnieg, w chwilę po tym jak wyszłam z domu. uwielbiam zimę (:

    OdpowiedzUsuń