Mglisty grudzień. Trochę październikowy, ale generał Anders ma śliskie chodniki. Dzisiaj przynajmniej miał.


3 komentarze:

  1. szalejesz ostatnio na blogu, a ja baardzo się cieszę z tego powodu i nadal tu zaglądam :)


    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyszły święta, więc mam plan przeczytać od Ciebie załącznik z maila w końcu. Jeszcze tego nie zrobiłam. Mam też plan wpaść do Ciebie na herbatę. A może wyciągnąć na spacer. Są święta i dni dobroci dla zołz.
    Buzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie tegoroczny grudzień jest pozbawiony jakiegokolwiek nastroju.

    OdpowiedzUsuń