Kiedyś pewien daleki mi mężczyzna powiedział, że miasto, w którym aktualnie przebywał, a w którym jestem i ja sama teraz, wysysa życie. Nie wierzyłam. Teraz mogę śmiało mu przytaknąć, ale nie żałuję tak bardzo, jakbym żałowała, że zostałam.

Tęsknię, M. Tęsknię bardzo, a to dopiero kilka godzin.


Obwieszczam, że żyję, że mam się dobrze, że się trzymam jakoś.

1 komentarz: