Stałam na kamieniach, które boleśnie wbijały mi się w stopy. Stałam w bezruchu, żeby tylko nie nadziać się na kolejny ostry fragment skały. Uważałam, żeby ból nie doskwierał mi bardziej niż to konieczne . Paskudne uczucie, gdy coś Cię kuje w stopy. To uciążliwe szczególnie, gdy chcesz zrobić krok naprzód. Mała rzecz, a potrafi uniemożliwić prostą czynność taką jak chodzenie. A gdy ruszyłam, uważnie stąpałam po tym wszystkim. Delikatnie, żeby w razie czego nie cierpieć zbyt mocno. Do wszystkiego da się przyzwyczaić, nawet do tego bólu.  A gdy już się oswoić... Wtedy idzie się dalej  tylko czasami patrząc, co zostało za Tobą. Nie można się za często odwracać, ale warto pamiętać to, co było. Warto pamiętać to, co się już przeszło. Warto pamiętać to, co minęło.
Czy cofnęłabym czas, żeby iść inaczej? Nie. Niczego nie żałuję. Mam nadzieję, że tak zostanie już zawsze. Mam nadzieję, że to nie zmieni się w niedalekiej przyszłości. 

2 komentarze:

  1. To metafora czy dosłowna opowieść?
    Wolę się upewnić, żeby nie popełnić gafy...

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcie <3 piosenka <3 wpis <3
    tęsknię!


    Alicja

    OdpowiedzUsuń