she moves in her own way



Ostatnio dni mijają mi dobrze. Cieszę się z drobnych rzeczy, nie myślę za dużo o sobie, nie mam czasu na poważne zmartwienia, przyjemność sprawiają mi zdarzenia powszednie.


Pozdrawiam Alicję, która teraz jest gdzieś daleko, ale jak wróci to zajrzy i ucieszy się z tego, że napisałam tu cokolwiek.

5 komentarzy:

  1. Trzymaj tak dalej :)
    Ja uciechy z codzienności uczę się od nowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1o minut temu włączyłam komputer, a już jestem tu i czytając notkę zastanawiałam się czy myślałaś o mnie troszkę. a potem przeczytałam dopisek. :) uuuuroczo.. <3 stęskniłam się! ale powiem Ci, że bawiłam się dobrzedobrze. i dobrze, że u Ciebie też dobrze. buziaki Olu, musimy się spotkać! :*:* (w piątek jadę już do Chorwacji, więc tempo ekspersowe)

    Mała Alicja

    OdpowiedzUsuń
  3. The Kooks. oczekuje na sierpień kiedy będę mogła usłyszeć ich na żywo.

    I bardzo dobrze. Najważniejsze, aby cieszyły nas nawet najdrobniejsze rzeczy.


    www.w-tle-wyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. zrób nowy wpis, bo jak jeszcze raz wpisze cookie w pasek wyszukiwania i mi wyskoczy she moves in her own way, to za siebie nie ręczę!



    Ruda

    OdpowiedzUsuń