"Cholera, kto do mnie dzwoni?!" pomyślałam. O! Daniela!
- Już właśnie łapię za klamkę drzwi od Twojego mieszkania.
- A. Dobrze.
Otworzyła mi. Uwielbiam ją. Naprawdę. Jest mało ludzi, których uwielbiam w taki sposób.
- Znowu się spóźniłaś. Jak pamiętasz, ja nie mam dużo czasu. Matko Boska, masz taką ciężką torbę! Czy kręgosłup, który utrzymuje Cię w pionie, długo posłuży, jak będziesz tak o niego dbać? Nie! Jak w szkole? W domu? Myślałam, że już gdzieś się zgubiłaś. Stęskniłam się od niedzieli. Czuję jakby minęły ze trzy lata.
     Pomaszerowała do kuchni, w której każdy gaźnik kuchenki był zajęty przez garnek w innym kolorze. Biały barszcz i naleśniki. Kobieta mnie rozpieszcza!
   Po rutynowych pytaniach, jak mija mi moje krótkie życie, przyszedł czas na zagadki kryminalne mojej babki.
- Wczorajszego ranka na to czwarte piętro wszedł komornik z policją. Nawet się ucieszyłam, bo może coś w końcu zrobią z tym balkonem. U mnie przez wszystko się sypie, a te gołębie są nieznośne. W każdym razie, gdy wyszli, zostawili otwarte drzwi. Chciałam sama tam wpaść i zobaczyć, co w tych pokojach na górze się dzieje. Uznałam jednak, że to zły pomysł. Ta kobieta, która wynajmowała to mieszkanie lokatorsko, ma trzydzieści tysięcy długu. Wcześniej panowie policjanci pytali się mnie, czy coś wiem. Wyznaję zasadę, że im mniej wiem tym lepiej śpię i odparłam, że nie interesuję się cudzym życiem. Podobno ta kobiecina uciekła, ale mi się w sumie wydaje, że ona umarła w tym mieszkaniu.
- Jak to umarła? I jej nie znaleźli?
- Ja nie wiem! Ja się nie interesuję, ale może ona tam leży w wannie nieżywa. Ostatnio u mnie w łazience unosi się z szybu wentylacyjnego taki dziwny zapach... Może to...
- Nie, na pewno nie!
- Naprawdę chciałam wejść do tego mieszkania, ale nie mogłam. Później nie potrafiłabym usnąć i musiałabym się stąd wyprowadzić. Pamiętaj! Im mniej wiesz, tym...
- Lepiej śpię. Wiem.
     Kiedyś napiszę książkę pod tytułem "Złote rady Babci Danieli". To będzie bestseller. Jeden z rozdziałów będzie nosił tytuł: "Im mnie wiesz, tym lepiej śpisz".



ps. Pozdrawiam Rudą, która jest maturzystką. Pozdrawiam wszystkich maturzystów, ale Rudą najmocniej, bo kiedyś wspomniała, że moja babcia musi być ciekawą kobietą.

4 komentarze:

  1. bardzo ci zazdroszcze, ze masz jeszcze babcie, ja nie mam zadnych dziadkow, zadnych babci, nie ma kto mi opowiadac roznorakich historii , rozpieszczac bialym barszczem... twoja babcia to prawdziwy sherlock!

    OdpowiedzUsuń
  2. Babcia powrócila! ;)
    w sumie to zgadzam sie, im mniej wiesz tym lepiej spisz
    szkoda tylko, ze ja chce zawsze wiedziec jak najwiecej i sama sobie wymyslam problemy, super sprawa, polecam

    Buzi Młoda, jeszcze tylko jeden egzamin

    Ruda

    OdpowiedzUsuń
  3. Babcie słyną z ludowych mądrości i chwała im za to :D
    Też Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń