Chciałeś wiedzieć, co się dzieje. Męczy mnie, przyjacielu, fakt, że zaczęłam sobie wyobrażać za dużo rzeczy. Zaczęłam sobie sama stwarzać świat. Zaczęłam to robić bardziej nagminnie niż zwykle. Ja jako kłopotliwy, dziwaczny, pokraczny, nieudaczny wariat zaczęłam za dużo wymagać od innych. Przyzwyczaiłam się do bycia nieszczęśliwa. Weszło mi to w nawyk. Na razie tylko tyle mogę Ci, przyjacielu, powiedzieć. Uznajmy, że to główny powód tego wszystkiego.


4 komentarze:

  1. zdjęcie ma klimat.
    gorzej, jak ktoś zaczyna sobie za dużo wyobrażać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbym czytała o sobie samej z ostatnich tygodni...

    OdpowiedzUsuń
  3. masz ulubioną książkę?

    OdpowiedzUsuń