Stanowczo mam tendencję do poetyzowania błahego życia. Zwracam uwagę na skrzypienie drzwi i odwracam się bez powodu. Dźwięk łamanej czekolady to znak ze świata pozaziemskiego, a kruszenie ciastek - wyraz mojej samotności. Mam zamiłowanie do popadania w depresyjne nastroje. Twierdzę, że nostalgia to coś obcego, a mimo wszystko cierpię na nią całodobowo. Budzę się nieszczęśliwa, zasypiam głodna, a w międzyczasie dostaję ataków histerycznego śmiechu. Uwewnętrzniam się jak desperat. Poetyzuję moje bezwartościowe, krótkie, marginalne życie. Chciałabym po prostu móc kogoś kochać, ale w taki sposób, który nie przeszkadzałby temu wszystkiemu, co jest mi współczesne. Jestem niezdolna do wyrzeczeń, dlatego jestem wiecznie samotna w wiecznym tłumie.


Chciałabym pozdrowić wszystkich tych, którzy są dla mnie ważni, a o tym nie wiedzą.

7 komentarzy:

  1. równiez mam tendencje to popadania w stany depresyjne, bardzo czesto i zaczyna mnie to niepokoić. Czekolada, ani ciastka nie pomoga mi w podwyzszeniu licznika dobrego humoru, iz nie jem ich! Jeszcze sama nie wiem jaki bdzie moj pierwszy film, ale musze cos wymyslic ciekawego, chyba 'Zabiłem moja matke'-z czarujacym xavierem dolanem, ktory wyrezyserowal ten film, pewnie slyszalas o 'Wysnionych milosciach'- to rowniez jego dzielo.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia.
    chciałabym pisać tak, jak Ty. tak pięknie łączysz słowa, że Twoje teksty wywołują we mnie jakieś nieopisane uczucia.
    ja od dłuższego czasu marudzę, narzekam, nie potrafię poczuć się szczęśliwą i nie wiem, co z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu jesteś prawdziwą artystyczną duszą. Nie zliczę, ile razy chyliłam czoła przed Twoim talentem fotograficznym, oraz umiejętnością przelewana myśli na papier w iście magiczny sposób... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To miłe mieć świadomość, że ktoś choć na chwilę zainteresuje się Twoim życiem. Dziękuję, to wiele dla mnie znaczy.
    Cieszę się, że film się spodobał i przypomniałaś sobie kto go Tobie polecił.

    Słyszę Patricka i raduje się moje serce. Mistrz <3 Miałam jechać na jego koncert do Warszawy (kupiłam bilet), ale ostatecznie nic z tego nie wyszło, niestety.
    Czytając Twój wpis, widzę jak bardzo jesteśmy do siebie podobne. Chociaż Ty wyrażasz siebie w bardziej artystyczny sposób, jak zdążył to ktoś napisać powyżej, to śmiem twierdzić, że obydwie mamy beznadziejny charakter. Przepraszam jeśli Cię obraziłam. I tak kieruje to bardziej do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, że humanistyczny poszedł mi nieźle, z otwartych miałam 17 na 20 punktów. nie wiem, jak podanie i rozprawka, ale myślę, że 40 punktów będzie. musi być!
    stolicamarzen

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, Zielińska. Twoje wpisy - już Cię o to pytałam - naprawdę szczerze od serca, prosto z ciepłego serduszka? zwyczajnie, po swojemu, wyglądasz na osobę zabieganą i zajętą, ale nie czuć pod Tobą otoczki nieuszczęśliwenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. hej, Chyl. Dzieje się to tylko czasem, po prostu przez nieuwagę. To całe nieuszczęśliwienie.

    OdpowiedzUsuń