Ciało obce.



To przerażające. Zatrważające, gdy odkryjesz, że coś w Tobie jest. Ma Twoje ręce i Twoje nogi.
Pulsuje rytmicznie. Dynamicznie. Nie ważąc. Niby nie będąc, a tworząc.

 A jeśli coś znika, a my to kochamy, tracimy część tego własnego "niczego".



Przyszła jesień - skończony sezon na miłość.

1 komentarz: